niedziela, 26 lutego 2017

Oszczędzanie się, sen i wyrzeczenia podczas leczenia boreliozy

Leczenie boreliozy wymaga od organizmu sporego zaangażowania i zużywa wiele energii. Niezwykle ważne jest w tym okresie oszczędzanie sił, unikanie stresu oraz stwarzanie jak najlepszych warunków do regeneracji.

Najważniejszy jest sen. Podczas leczenia, powinno się dostarczać organizmowi co najmniej 8 godzin ciągłego snu. Nie powinno się również bronić przed spaniem w ciągu dnia. Jeżeli odczuwasz, że Twój organizm potrzebuje dwugodzinnej drzemki to dostarcz mu jej! Jest to jedna z podstawowych wytycznych lekarzy ILADS i radzę się tego trzymać, gdyż ma to naprawdę ogromne znaczenie.

Następną ważną kwestią jest oszczędzanie sił. Wiem, że nie zawsze da się odpocząć lub zapewnić sobie relaks kosztem obowiązków i harmonogramu dnia codziennego, jednak w takim wypadku, warto robić sobie przerwy. Czasem wręcz, lepiej jest odpuścić sobie jakieś zadanie i przeznaczyć ten czas na odpoczynek. Niezależnie czy pracujemy fizycznie czy psychicznie, przemęczanie organizmu jest procesem bardzo niepożądanym i może spowolnić proces leczenia oraz regeneracji. Proszę nie mylić „oszczędzania się” z brakiem aktywności fizycznej. Uprawianie sportu to też forma odpoczynku, tyle że aktywnego. Wszystko należy robić z głową, rozdysponowując dostępną energią na poszczególne dni.

Unikanie stresu - również bardzo ważny czynnik. Niema co się denerwować i przejmować, należy zachowywać spokój i pozytywne nastawienie. Zamartwianie się swoim stanem zdrowia jest również czynnikiem stresogennym i może przynieść skutek odwrotny od zamierzonego. Dlatego spokojnie, pomału i bez stresu - w tym okresie wypada mieć pewne rzeczy gdzieś głęboko...

Odpuszczenie nałogów to kolejny klucz do zdrowia. Podczas leczenia nie powinno się palić papierosów (a jak nie możemy przestać to chociaż mocno ograniczmy, więcej o tym w temacie Palenie papierosów podczas leczenia boreliozy). Należy również unikać alkoholu (przy antybiotykoterapii bezwzględnie). Z tym, że wiadomo w jakim kraju żyjemy, leczenie trwa długo (czasem nawet do kilku lat) i nie zawsze da się tą trzeźwość zachować. Ja po każdym, mocniejszym zakrapianiu czułem spory regres w leczeniu, po którym dochodziłem do siebie nawet kilka dni. Więc, jeżeli nie potrafimy sobie na stałe odpuścić wszelkich napojów wyskokowych, to chociaż ograniczmy ich częstotliwość i ilość spożywania do minimum. Więcej w temacie Borelioza a alkohol.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz