wtorek, 7 marca 2017

Jak sprawdzić czy ma się boreliozę? Testy

Niestety, diagnozowanie boreliozy nie jest proste i przejrzyste, a testy zlecane na NFZ, przeprowadzane w szpitalach i w większości laboratoriów pokazują zwykle fałszywe wyniki. Jak zatem sprawdzić, czy jesteśmy zarażeni?


Przede wszystkim, nie można ufać testom ELISA. Test Elisa to ten najtańszy test (30 – 40 zł za test w jednej klasie np. IGM i 60 – 80 zł za testy w klasie IGM i IGG) zlecany przez większość lekarzy – zarówno pierwszego kontaktu, jak i zakaźników. Szacuje się, że skuteczność tych testów to około 30 % - mniejsza szansa na trafienie choroby, niż rzut monetą. Przykładowo, ja zrobiłem z 6 testów ELISA i żaden, nigdy nie wyszedł mi pozytywnie. Właśnie przez nie, moja choroba była przez tak długi czas nierozpoznana i mogła się rozwijać w spokoju.

Niestety, żaden test nie jest w 100% skuteczny, ale do najbardziej wiarygodnych z pewnością można zaliczyć test LTT.

Test LTT – wykonywany przez laboratoria Synevo (więcej informacji: https://synevo.pl/badanie-ltt/ ) jest według mnie i większość lekarzy ILADS, aktualnie najskuteczniejszym testem dostępnym na rynku. Nie jest powiedziane, że wykryje naszą chorobę na 100%, ale nic lepszego raczej nie znajdziemy. Cena to około 500 zł i nie ma co liczyć, na jakąkolwiek refundację z NFZ.

Test KKI – nieco gorszy test niż LTT, ale z pewnością lepszy niż każdy inny na NFZ. Nigdy nie robiłem tego testu, jednak słyszałem o kilku osobach, które dzięki niemu wykryły swoją chorobę. Można go przeprowadzić np. w laboratorium Dr Wielkoszyńskiego (http://www.wielkoszynski.webity.pl/panel-badan-diagnostycznych/ ) lub w CBDNA w Poznaniu ( https://www.cbdna.pl/ ) . Koszt to 210-230 zł za test w jednej klasie. Również nierefundowany.

Test olejkowy – jeżeli nie mamy funduszy na powyższe testy, zawsze można przeprowadzić test olejkowy. Jest to rodzaj prowokacji antybakteryjnej, polegający na aplikowaniu olejku i sprawdzaniu reakcji. Jeżeli występuje zakażenie, z pewnością będzie czuć wyraźną reakcję na olejki eteryczne. Co prawda, nie będziemy mieć „potwierdzenia choroby na papierze”, ale będzie to dla nas cenna informacja, weryfikująca podejrzenia. Więcej informacji na http://olejkowyzielarz.pl/index.php/test-boreliozowy .

Istnieją również inne testy jak: CD57 czy Western Blot (dostępny na nfz – skuteczność około 60 %), ale z pewnością są one mniej precyzyjne, niż wszystkie trzy opisane powyżej.

Co do Biorezonansu, tak często reklamowanego jako najskuteczniejszy sposób diagnostyki boreliozy i chorób odkleszczowych – niektórzy w to wierzą, ja nie – więc nie będę się rozpisywał na ten temat (jeżeli czyta to, ktoś z firmy oferującej takowe usługi, to na Państwa zaproszenie chętnie poddam się badaniu biorezonansem, aby zweryfikować swój pogląd, ale jak na razie nie widzę sensu w wyrzucaniu na to pieniędzy).

Jeżeli dalej zastanawiasz się, czy masz boreliozę, sprawdź również tematCzy ja mam boreliozę? Objawy

oraz:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz